2003-07-25
Aktualności / STRZELCE WIELKIE. Lady Pank i Czerwone Gitary

STRZELCE WIELKIE. Lady Pank i Czerwone Gitary
Charytatywnie
dla kościoła



Kilkanaście tysięcy osób wzięło udział w III Koncercie Charytatywnym, który w niedzielę odbyt się w Strzelcach Wielkich koło Szczurowej. Na rzecz budowy świątyni zagrały m. in. Czerwone Gitary i Lady Pank. Koncert zakończył pokaz ogni sztucznych.


Już po raz trzeci w niewielkiej wsi pod Szczurową zorganizowano koncert charytatywny. Dochód, który będzie znany dopiero za kilkanaście dni, zostanie przeznaczony na budowę świątyni. Niedzielne uroczystości rozpoczęła msza święta w intencji tych wszystkich, którzy wspierają budowę kościoła. Potem na scenie prezentowały się dziecięce i młodzieżowe zespoły muzyczne, W tym czasie maluchy mogły skorzystać z wesołego miasteczka.
Wstęp na koncert był bezpłatny.
Dochód z imprezy pochodzi ze sprzedaży napojów, kiełbasek, grochówki, loterii fantowej, lodów i słodyczy. Impreza ma charakter integracyjny, jest także doskonałą promocją małej ojczyzny — ksiądz Stanisław Tabiś proboszcz miejscowej parafii podkreśla, iż impreza mogła dojść do skutku dzięki zaangażowaniu wielu wolontariuszy, którymi kierował szczurowski przedsiębiorca Zygmunt Kosała.
Występ gwiazd zapowiadał Marek Sierocki. Tuż przed 20 na scenie pojawiły się Czerwone Gitary, Zespół w nieco odmłodzonym składzie wykonał największe przeboje duetu kompozytorskiego: Jerzy Klęczon/Seweryn Krajewski ("Anna Maria", "Nie spoczniemy", czy "Za rok matura"). Po występie Czerwonych Gitar rozlosowano cenne nagrody: wycieczkę do Rzymu, rowery górskie oraz sprzęt AGD.
Kilkanaście tysięcy fanów, którzy ponad godzinę czekali na występ dinozaurów polskiego rocka — zespołu Lady Pank, nie zawiodło się. — Kiedy jechaliśmy tutaj szutrową drogą, to żartowaliśmy, że będziemy grać do kotleta. A tu co? Tłumy- To niesamowite — krzyczał do publiczności Janek Borysewicz. Wokalista zespołu Janusz Panasewicz nie krył, że udział grupy w tego typu koncertach charytatywnych należy do rzadkości, — Tutaj była jednak wspaniała atmosfera. To cudowne przeżycie patrzeć jak przy naszej muzyce bawią się kilkuletnie dzieci i siedemdziesięciolatkowie — podkreślał w rozmowie z "Gazetą Krakowską" wokalista grupy Lady Pank. Fani byli zachwyceni: grupa, wspomagana przez publiczność, wykonała największe przeboje. O tym że atmosfera koncertu była wyjątkowa świadczy chociażby bis. Grupa, wezwana przez publikę do bisowania, koncertowała jeszcze przez pół godziny.
Koncert zakończył kilkunastominutowy pokaz ogni sztucznych.





Koncert zgromadził tłumy








Czerwone Gitary










Lady Pank

Gazeta Krakowska
/wtorek 22 lipca 2003r./