2002-11-06
Aktualności / Wójtowie w kapeluszach
Witosowe Zaduszki tradycyjnie już zgromadziły w Wierzchosławicach ludowców z całego kraju. W rocznicę śmierci Wincentego Witosa przy jego grobie spotykają się działacze ludowi, którzy chcą zachować i propagować idee głoszone przez ich legendarnego przywódcę. W tym roku szczególnym elementem spotkania było rozstrzygnięcie Plebiscytu na Najlepszego Wójta Małopolski. Plebiscyt został zorganizowany już po raz trzeci przez "Gazetę Krakowską" oraz Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski, Telewizję Kraków i Radio Kraków Małopolska.
Po mszy świętej nad grobem Wincentego Witosa, przy którym zgromadziła się także rodzina Witosa oraz innego z ludowych działaczy - Stanisława Mierzwy, do zebranych przemówił wicepremier i minister rolnictwa Jarosław Kalinowski, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. Podkreślił, że po roku współtworzenia rządu PSL może mówić o sukcesie.
Nad grobem legendarnego przywódcy ruchu ludowego apelował do wszystkich ludowców o jedność, o to, by złączyli wysiłki w pracy dla dobra kraju.
Dalsze uroczystości Witosowych Zaduszek przeniosły się do Domu Ludowego. Dziesięciu laureatów III Plebiscytu im. Wincentego Witosa zostało uhonorowanych certyfikatami "Najlepszego Gospodarza Gminy" i kapeluszami Witosa. Kapelusz, wzorowany na tym, w którym zwykł był chodzić Witos, a także gratulacje najlepsi samorządowcy odbierali z rąk wicepremiera Jarosława Kalinowskiego, szefa małopolskich ludowców posła Wiesława Wody oraz redaktora naczelnego "Gazety Krakowskiej" Ryszarda Niemca.
Właścicielami kapeluszy w tym roku zostali:
  • Wiesław Rajski z Wierzchosławic,

  • Henryk Migacz z Lubnia,

  • Marian Zalewski ze Szczurowej,

  • Krzysztof Madej z Tarnowa,

  • Piotr Zieliński z Sękowej,

  • Janusz Kwaśniak z Borzęcina,

  • Bolesław Łączyński ze Szczucina,

  • Jan Wacławski ze Stryszowa,

  • Marek Jamborski z Kocmyrzowa-Luborzycy,

  • Ryszard Marcinek z Podegrodzia.

- Kiedy wróciłem po studiach do rodzinnej miejscowości, przyszli do mnie lokalni działacze i zaproponowali, bym został wójtem, znam więc waszą pracę z doświadczenia i mimo że teraz mam wiele tytułów i stanowisk, okres wójtowania wspominam najmilej - mówił J. Kalinowski. - Pracowało się skutecznie i widać było efekty.
Wszyscy podkreślali, że teraz nadchodzi czas na sprawdzenie haseł i obietnic w praktyce. Przed samorządowcami i politykami cztery lata - bez hałasu kampanii wyborczej - pracy i udowadniania, że zasłużyli na poparcie wyborców i Czytelników.

Poniedziałek, 4 listopada 2002r.